Przejdź do głównej treści
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

Zawsze spóźniona

Zwiał mi pociąg do Hogwartu.. 

Zawsze spóźniona

Jak wspomniałam nie ma tłumów w szkockich Highlandach, widać w sumie, że to jeden z najrzadziej zaludnionych obszarów Europy.

Co innego w Edynburgu, czy Glasgow. Można tu spotkać pare osób, zwłaszcza podczas największego festiwalu w Edynburgu, który akurat miał miejsce.

Wtedy to się dzieje…
Głupio tak nawet i dziwnie w tym tłumie, jak czlowiek z głuszy wrócił, gdzie z jelonkami biegał i wschody słońca na wrzosowiskach podziwiał. Głośno, ciasno, zapachów nie ogarniasz na raz tylu…


W górach nie było takich ludzkich atrakcji. 7 osób dziennie miniesz na trekkingu, 4 w hotelu (z czego 3 to te same osoby) i nie liczę tu obsługi oczywiście.
No chyba, że masz potrzebę i pociąg chcesz zobaczyć na wiadukcie, co malowniczo Harrego Pottera wiózł do Hogwartu, to wtedy pare osób możesz spotkać na raz.

Zaparkować nie ma gdzie, bo wszyscy się wtedy w to miejsce zjeżdżają z całej Szkocji chyba i okolic, i czekają na ten jeden przejazd właśnie (4 w sumie, bo dwa razy dziennie mknie tamtędy- razy w tą, 2 razy w tamtą ).

Już nie wspomnę jakbyś chciał się przejechać takim, to chyba w podstawówce będąc rezerwuj bilet, może jakiś trafisz na 35 urodziny.
I przez te tłumy zwiał mi ten pociąg właśnie (nic nowego🙄), w innym wypadku na pewno już w Hogwarcie, jak ten kujon w pierwszej ławce, trenowałabym zaklęcia i eliksiry🥂

Komentarze do wpisu (0)

Napisz komentarz