Przejdź do głównej treści
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

Tak niewiele nam trzeba

  • dodano: 30-07-2025
Tak niewiele nam trzeba

 

Ten mój na moment zgubiony bagaż w drodze do Kanady, to nic. To tylko pokazuje ile zbędnych rzeczy ciągniemy ze soba, a tak naprawdę jedyne czego nam trzeba to my sami, szczotka do zębów, ubranie na zmianę i jakieś buty, żeby boso po świecie nie chodzić, no chyba, że ktoś lubi..

Do tego przyda się trochę dobrych chęci, delikatna elastyczność w zmianie planów, otwartość na przygodę i 2 człowieka.

To o ile za dużo zużywamy doskonale można to zaobserwować podczas kempingowego życia. Tu doskonale widać, że nie trzeba nam ogromnej ilości wyszukanego jedzenia, drogich ubrań, kosmetyków, czy litrów wody wylewanych codziennie pod prysznicem. Kiedy masz ograniczone miejsce w kamperze, ograniczony zbiornik na wodę i ścieki zaczynasz zauważać, że wystarczy znacznie mniej. Znacznie mniej wody wystarczy, żeby się umyć, mniej wody żeby pozmywać naczynia, mniej ubrań, żeby codziennie było Ci ciepło/chłodno i wygodnie.

Codziennie też sam musisz przygotować sobie jedzenie, bo nie zamówisz nic na wynos, nie kupisz gotowca,  więc zaczynasz odkrywać, że lepiej zrobić mniej i nie wyrzucać, zjeść mniej, żeby lepiej się czuć, bo jeszcze kilka rzeczy masz do zrobienia, nie tylko leżenie na kanapie. Użyjesz jednego talerza, jednego garnka, jednego kubka i to Ci wystarczy, bo komu by się chciało zmywać 8 kompletów w nieskończoność.

Zaczynasz w końcu zauważać jak dużo śmieci produkujesz każdego dnia, ile zbędnych opakowań ląduje w koszu, a ilu mógłbyś użyć powrotnie. Każda rzecz to opakowanie, każdy kartonik po mleku, to kolejny worek ze śmieciami, a każdy worek, to kolejny kontener odpadków.

Tak Niewiele Ci trzeba, a jednak tak trudno zauważyć nam to w codziennym życiu. Wylewamy, zużywamy, wyrzucamy i kupujemy od nowa.

I nie zrozumcie mnie źle, nie mówię, że powinniśmy używać jednego widelca i talerza, jeść korzonki z sałatą i myć się w misce wody. Mówię tylko, że trochę przesadzamy i przesadnie obsypujemy się wszystkimi zbędnymi rzeczami. Kolejna para butów, kolejna taka sama sukienka… lodówka wypchana po brzegi, z której większość trafi za moment do kontenerowego śmieciucha, bo chociaż konsumujemy dużo, to wciąż jeszcze mamy jakieś limity spożycia..

Wszystkie te „dobra” płyną do nas kontenerami, zasypują zbędnymi rzeczami… a my w tym kołowrotku konsumpcji wciąż czegoś „potrzebujemy”, kupujemy i za moment to wyrzucamy, albo gdzieś to zbieramy… nakręcamy ten świat rozbuchany. I zamiast docenić przeżycia, doświadczenia i to kogo obok siebie mamy , zagłuszamy prawdziwe życie tymi wszystkimi zbędnymi zbędnymi rzeczami. 

Komentarze do wpisu (0)

Napisz komentarz