Jesu znów wolne 🙈 Najpierw święta - niby wolne, a tyle do zrobienia, że całe święta zajęte…
jakieś zakupy (prezenty, pierogi, lampki, rajtuzy do kiecki, co raz do roku się w nią wbić trzeba, bo Święta w dresie podobno „niebardzo”), sprzątanie (trochę chociaż, żeby się choinka do domu zmieściła i jak się już zdjęcie zrobi doroczne drzewu temu, to żeby góra prania i koty- „podłogowe puszki”- na każdym ujęciu nie były widoczne, jak się tam i z powrotem szlajają pod choinką😆), szykowanie, gotowanie, pieczenie (tak jest podobno😳-ze słyszenia słyszałam), żeby to wszystko później na stole postawić i wciskać w przybyłych, równie zmęczonych i zajętych 🙈…
Z odpoczynkiem wspólnego niewiele, wiec na chwile do pracy 🥳- w pracy odpocząć trzeba i się zmęczyć na raz, bo zaraz sylwester i weekend i 6 Króli święto…. Nic tylko święta 🙄
A nie można by tych króli w lato świętować ??
Mocniej człowiek by się cieszył- poszlajał w cieple po mieście jakimś, pojechał gdzieś na weekend długi, tyłek wygrzał na plaży- chociażby nad Zegrzem 😆😂
albo jeszcze lepiej - ruchome święto takie, co sobie samemu, po swoim urlopie w lato ustawić można, żeby po wakacjach odpocząć- wtedy dużo bardziej odpoczynek potrzebny- wyobrażacie sobie ?? 😍
…to by dopiero królewskie święto było 😎🙏